Skontaktuj się ze mną

Dziękuję Wszystkim za udział w obchodach 101. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego!

Dziekuje-Wszystkim-za-udzial-w-obchodach-101-rocznicy-wybuchu-Powstania-Wielkopolskiego

2019-12-30

Było refleksyjnie, było uroczyście, ale też radośnie! Tym razem tłumy Wielkopolan przyjęły nasze zaproszenie na pl. Wolności, gdzie 27 grudnia, po głównych uroczystościach przy pomniku Powstańców Wielkopolskich, obejrzeliśmy wspólnie multimedialne widowisko ŚWIATŁO ZWYCIĘSTWA. POZNAŃ 2019. Sądząc po reakcji zgromadzonych, spektakl z udziałem laserów, w tym wirtualnej harfy, i projekcja nietypowej lekcji historii na budynku Arkadii, spodobały się!

Dziękuję Wszystkim za udział w obchodach 101. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego!
Było refleksyjnie, było uroczyście, ale też radośnie!
Tym razem tłumy Wielkopolan przyjęły nasze zaproszenie na pl. Wolności, gdzie  27 grudnia, po głównych uroczystościach przy pomniku Powstańców Wielkopolskich, obejrzeliśmy wspólnie multimedialne widowisko ŚWIATŁO ZWYCIĘSTWA. POZNAŃ 2019. 
Sądząc po reakcji zgromadzonych, spektakl z udziałem laserów, w tym wirtualnej harfy, i projekcja nietypowej lekcji historii na budynku Arkadii, spodobały się!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
To było naprawdę budujące, stać w tłumie radosnych ludzi, i za te emocje dziękuję!
Tego dnia od rana składaliśmy wiązanki na mogiłach generała Stanisława Taczaka oraz pułkownika Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, potem w innych miejscach pamięci. Była też tradycyjnie wspólna modlitwa w poznańskiej farze, w intencji naszych bohaterów 1918/1919 r. Główna część uroczystości, która odbyła się w pięknej oprawie, zgromadziła przy pomniku Powstańców Wielkopolskich przedstawicieli wielu środowisk, w tym liczne grono młodych ludzi. W swoim przemówieniu skupiłem się na roli wielkopolskich kobiet, o których zbyt rzadko wspominamy, oddając hołd walczącym. 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor-Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie – coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Następnego dnia byliśmy, jak co roku, w Warszawie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Panteonie Polskich Bohaterów, oddaliśmy hołd twórcom Victorii Wielkopolskiej. Przypomniałem, że prosto z okopów Powstania Wielkopolskiego, nasi przodkowie poszli walczyć w powstaniach śląskich, podążyli na odsiecz Lwowa i Małopolski Wschodniej zajętych przez Ukraińców, stali się postrachem wojsk bolszewickich. W 1925 roku, budując Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, złożono w nim szczątki żołnierza sprowadzone z Cmentarza Obrońców Lwowa.
Ten hołd oddany wszystkim walczącym i poległym w obronie wschodnich granic Rzeczypospolitej jest także hołdem dla Wielkopolan, którzy wnieśli w to zwycięstwo ogromny wkład. Dlatego tak ważne jest, byśmy co roku byli w stolicy. Powstanie Wielkopolskie nie było epizodem. Było istotnym ogniwem w łańcuchu wydarzeń decydujących o kształcie i sile Odrodzonej Rzeczypospolitej. Nasi przodkowie potrafili nie tylko wolność wywalczyć, ale i ją obronić. 
Byliśmy też na wojskowym cmentarzu na Powązkach, pokłonić się naszym bohaterom. 
Jak co roku, ostatnim akordem trzydniowego świętowania, była wizyta w Lusowie, gdzie miałem okazję oddać hołd generałowi Józefowi Dowbor – Muśnickiemu i spotkać się z ludźmi, którzy pielęgnują pamięć o Powstaniu, działając niestrudzenie przez 25 lat w Towarzystwie Pamięci jego imienia.  Za tę pracę, dziękuję! 
Cieszę się, że co roku, tak wielu osobom i instytucjom po prostu chce się działać, by pamięć o Victorii Wielkopolskiej trwała. To nasze zobowiązanie, coroczne, ale i codzienne! Nigdy nie należy spocząć w propagowaniu Powstania Wielkopolskiego!

Jestem Wielkopolaninem. Tutaj się urodziłem, ukończyłem studia, pracuję i mieszkam.

Urodziłem się w Kaliszu i tam ukończyłem Szkołę Podstawową nr 16 im. Powstańców Wielkopolskich. Naukę w szkole średniej rozpocząłem już w Poznaniu w III Liceum Ogólnokształcącym, a mieszkałem wtedy na ulicy Zeylanda. Potem były studia na kierunku archeologia Polski i powszechna na UAM w Poznaniu. Już w trakcie studiów przeprowadziłem się do Suchego Lasu. Mieszkam w tej pięknej podpoznańskiej wsi od ponad 30 lat.

Jestem dumny, że pracując na różnych szczeblach samorządu, mogłem mieć w tych przemianach swój udział. Jako Marszałek Województwa Wielkopolskiego decydowałem o wielu sprawach związanych z rozwojem regionu i budowaniem jego silnej pozycji w Zjednoczonej Europie. Aktywnie działam w strukturach Europejskiego Komitetu Regionów - chcę, aby samorządowy głos był słyszalny w Brukseli.

.