Skontaktuj się ze mną

II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy przyjął 7 tez w sprawie kompetencji i finansowania zadań jednostek samorządu terytorialnego

II-Nadzwyczajny-Wielkopolski-Kongres-Samorzadowy-przyjal-7-tez-w-sprawie-kompetencji-i-finansowania-zadan-jednostek-samorzadu-terytorialnego

2020-01-15

W Sali Sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego było nas dziś ponad 200. My, samorządowcy z prawie całej Wielkopolski, spotkaliśmy się na kongresie, podczas którego wystosowaliśmy 7 tez w sprawie finansowania zadań JST. Kongres zorganizowaliśmy wspólnie ze Stowarzyszeniem Gmin i Powiatów Wielkopolski, zaprosiliśmy Tomasza Grodzkiego, Marszałka Senatu RP, który objął wydarzenie swoim patronatem. Tematem kongresu były głównie finanse samorządowe, które stanowią podstawę działań na rzecz społeczności lokalnych. Jak refren brzmiała we wszystkich wypowiedziach opinia o wielkiej roli samorządów dla sprawnego funkcjonowania państwa oraz nasz niepokój związany z ich postępującym osłabianiem.

Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „Jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, a to ze względu na to, iż 30 lat temu  odrodził się w Polsce samorząd lokalny.
 
v
 
 
 
Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, ze względu na 30-lecie odrodzenia samorządu lokalnego w Polsce.
 
 
 
Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, ze względu na 30-lecie odrodzenia samorządu lokalnego w Polsce.
 
 
 
Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, ze względu na 30-lecie odrodzenia samorządu lokalnego w Polsce.
 
 
 
Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, ze względu na 30-lecie odrodzenia samorządu lokalnego w Polsce.
 
 
 
Nadszedł więc czas, żeby porozmawiać o przyszłości polskiego i wielkopolskiego samorządu. Porozmawiać merytorycznie – zwłaszcza w roku nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego – w sposób racjonalny, opierając się na faktach, liczbach i konkretnych wydarzeniach. Myślę, że w przekazie publicznym jest dużo emocji i opinii, a  mało – przynajmniej dla mnie – faktów i liczb, a przecież one są i to konkretne, często niepokojące. Musimy dyskutować o kształcie samorządu lokalnego w Polsce, który może być traktowany przez rząd jak partner, z którym wspólnie realizuje zadania dla dobra obywateli,  lub jak rywal, z którym walczy o władzę. Przypominam, że instrumentalne traktowanie samorządu, sprowadzenie go do roli wykonawcy decyzji szczebla centralnego stanowi wypaczenie jego istoty. Samorząd musi mieć możliwość samodzielnego kształtowania własnej wizji rozwoju swego regionu, swojej przyszłości i – co bardzo ważne – samodzielnego podejmowania decyzji. Wydaje się, że część osób sprawujących dziś władzę nie rozumie tej istoty samorządu, zwłaszcza że z tego przywileju samodzielności powinien korzystać każdy samorząd, niezależnie od jego barwy politycznej. 
Dziś sednem problemu związanego z funkcjonowaniem samorządu są jego kompetencje i  finanse i temu poświęciliśmy najwięcej miejsca i czasu podczas kongresu. Proces odbierania kompetencji samorządowi regionalnemu na szczęście się zatrzymał, ale pozostał i nawet nasilił problem finansów niezbędnych do realizacji zadań, wynikających z tych kompetencji. W historii samorządu polskiego nie zawsze było z tym dobrze. Dzisiaj problemem w Polsce są rosnące koszty, a nasze zadania wymagają określonych funduszy. Te fundusze topnieją, również w wyniku decyzji legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych. Nie jest to rekompensowane przez budżet państwa, natomiast zadania muszą być wykonane, co powoduje poważną sytuację w budżetach samorządów lokalnych. W 2016 r. uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem finansów, podczas którego samorządowcy domagali się, aby w wypadku zmian legislacyjnych dotyczących kwestii podatkowych z ubytkiem dochodów samorządów, były one rekompensowane z budżetu państwa. Do dziś nie spotkało się to nasze stanowisko ze zrozumieniem. A przecież chodzi o realizację ZADAŃ PUBLICZNYCH, a nie jakichś samorządowych zachcianek, dlatego o te pieniądze trzeba się upominać. Dobrze by było na drodze legislacyjnej, a jak się nie uda, to trzeba używać drogi sądowej. W ostatnim czasie szczególnie niedoszacowane są usługi w oświacie i opiece zdrowotnej. To właśnie dzisiaj stanowi sedno sprawy – kompetencje i finansowanie zadań publicznych, które samorządy posiadają, a szczególnie samorząd lokalny – od jego kondycji i zdolności będzie zależało życie każdego z nas w najbliższych latach. 
Celem naszego spotkania było uwypuklenie coraz trudniejszej sytuacji finansowej, w jakiej funkcjonują samorządy lokalne, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za rozwój społeczności lokalnych. Nasi partnerzy, członkowie SGiPW napisali: „jako przedstawiciele samorządu uznaliśmy, że potrzebny jest wyraźny głos sprzeciwu i niezgody dla postępującego ograniczenia zdolności finansowych JST, poprzez zmniejszenie ich dochodów własnych oraz obarczania kolejnymi zadaniami, bez zagwarantowania adekwatnych środków finansowych na ich realizację”. Uczestnicy kongresu, analizując obecną sytuację, omówili najpilniejsze problemy JST, dokonali analiz statystycznych, a na koniec wypracowali stanowisko – 7 tez, będących wyraźnym drogowskazem dla oczekiwanych zmian legislacyjnych. 
Przypomnę jeszcze tylko, że II Nadzwyczajny Wielkopolski Kongres Samorządowy był pierwszą w Wielkopolsce tego typu inicjatywą w 2020 roku, roku przez wiele organizacji i instytucji nazywanym Rokiem Samorządu Terytorialnego, ze względu na 30-lecie odrodzenia samorządu lokalnego w Polsce.

Jestem Wielkopolaninem. Tutaj się urodziłem, ukończyłem studia, pracuję i mieszkam.

Urodziłem się w Kaliszu i tam ukończyłem Szkołę Podstawową nr 16 im. Powstańców Wielkopolskich. Naukę w szkole średniej rozpocząłem już w Poznaniu w III Liceum Ogólnokształcącym, a mieszkałem wtedy na ulicy Zeylanda. Potem były studia na kierunku archeologia Polski i powszechna na UAM w Poznaniu. Już w trakcie studiów przeprowadziłem się do Suchego Lasu. Mieszkam w tej pięknej podpoznańskiej wsi od ponad 30 lat.

Jestem dumny, że pracując na różnych szczeblach samorządu, mogłem mieć w tych przemianach swój udział. Jako Marszałek Województwa Wielkopolskiego decydowałem o wielu sprawach związanych z rozwojem regionu i budowaniem jego silnej pozycji w Zjednoczonej Europie. Aktywnie działam w strukturach Europejskiego Komitetu Regionów - chcę, aby samorządowy głos był słyszalny w Brukseli.

.