Skontaktuj się ze mną

Kobiety w Powstaniu Wielkopolskim

Kobiety-w-Powstaniu-Wielkopolskim

2019-12-05

Jeszcze chwilę i znów spotkamy się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, już dziś zapraszam! A póki co, zgodnie ze złożoną przeze mnie deklaracją, eksponujemy – i to dosłownie! - rolę kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.

Jeszcze chwilę i znów spotkamy się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, już dziś zapraszam!
A póki co, zgodnie ze złożoną przeze mnie deklaracją, eksponujemy – i to dosłownie! - rolę kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.  
Od kilku dni fotografie ukazujące żeńską drużynę skautek, Bogusławę Zagórską, Izabelę Drwęską oraz siostry ze szpitala w Miejskiej Górce witają wszystkich wchodzących do Urzędu Marszałkowskiego. 
Warto pamiętać o wkładzie kobiet w zwycięstwo naszego niepodległościowego zrywu sprzed 101 lat. 
Gdy 27 grudnia 1918 roku padły w Poznaniu pierwsze strzały, panie zaangażowały się w pracę w służbach sanitarnych czy szpitalnych, współorganizowały służbę pomocniczą kobiet i zaopatrzenie.
Choć niewidzialne na froncie walk, zabezpieczały tyły i niosły medyczną pomoc powstańcom, okazały się też odważnymi łączniczkami.
Sukces powstania to nie tylko skuteczna walka z bronią w ręku – to codzienna walka o przetrwanie i o polskość. Bez kobiet i ich nierzadko heroicznego wręcz zaangażowania, trudno byłoby sięgnąć po zwycięstwo. Wciąż za mało o tym mówimy, za mało eksponujemy nasze bohaterki, a czas wreszcie oddać im należyty hołd!
Jeszcze chwilę i znów spotkamy się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, już dziś zapraszam!
A póki co, zgodnie ze złożoną przeze mnie deklaracją, eksponujemy – i to dosłownie! - rolę kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.  
Od kilku dni fotografie ukazujące żeńską drużynę skautek, Bogusławę Zagórską, Izabelę Drwęską oraz siostry ze szpitala w Miejskiej Górce witają wszystkich wchodzących do Urzędu Marszałkowskiego. 
Warto pamiętać o wkładzie kobiet w zwycięstwo naszego niepodległościowego zrywu sprzed 101 lat. 
Gdy 27 grudnia 1918 roku padły w Poznaniu pierwsze strzały, panie zaangażowały się w pracę w służbach sanitarnych czy szpitalnych, współorganizowały służbę pomocniczą kobiet i zaopatrzenie.
Choć niewidzialne na froncie walk, zabezpieczały tyły i niosły medyczną pomoc powstańcom, okazały się też odważnymi łączniczkami.
Sukces powstania to nie tylko skuteczna walka z bronią w ręku – to codzienna walka o przetrwanie i o polskość. Bez kobiet i ich nierzadko heroicznego wręcz zaangażowania, trudno byłoby sięgnąć po zwycięstwo. Wciąż za mało o tym mówimy, za mało eksponujemy nasze bohaterki, a czas wreszcie oddać im należyty hołd!
Jeszcze chwilę i znów spotkamy się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, już dziś zapraszam!
A póki co, zgodnie ze złożoną przeze mnie deklaracją, eksponujemy – i to dosłownie! - rolę kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.  
Od kilku dni fotografie ukazujące żeńską drużynę skautek, Bogusławę Zagórską, Izabelę Drwęską oraz siostry ze szpitala w Miejskiej Górce witają wszystkich wchodzących do Urzędu Marszałkowskiego. 
Warto pamiętać o wkładzie kobiet w zwycięstwo naszego niepodległościowego zrywu sprzed 101 lat. 
Gdy 27 grudnia 1918 roku padły w Poznaniu pierwsze strzały, panie zaangażowały się w pracę w służbach sanitarnych czy szpitalnych, współorganizowały służbę pomocniczą kobiet i zaopatrzenie.
Choć niewidzialne na froncie walk, zabezpieczały tyły i niosły medyczną pomoc powstańcom, okazały się też odważnymi łączniczkami.
Sukces powstania to nie tylko skuteczna walka z bronią w ręku – to codzienna walka o przetrwanie i o polskość. Bez kobiet i ich nierzadko heroicznego wręcz zaangażowania, trudno byłoby sięgnąć po zwycięstwo. Wciąż za mało o tym mówimy, za mało eksponujemy nasze bohaterki, a czas wreszcie oddać im należyty hołd!

Jeszcze chwilę i znów spotkamy się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, już dziś zapraszam!

A póki co, zgodnie ze złożoną przeze mnie deklaracją, eksponujemy – i to dosłownie! - rolę kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.  

Od kilku dni fotografie ukazujące żeńską drużynę skautek, Bogusławę Zagórską, Izabelę Drwęską oraz siostry ze szpitala w Miejskiej Górce witają wszystkich wchodzących do Urzędu Marszałkowskiego.

Warto pamiętać o wkładzie kobiet w zwycięstwo naszego niepodległościowego zrywu sprzed 101 lat.

Gdy 27 grudnia 1918 roku padły w Poznaniu pierwsze strzały, panie zaangażowały się w pracę w służbach sanitarnych czy szpitalnych, współorganizowały służbę pomocniczą kobiet i zaopatrzenie.
Choć niewidzialne na froncie walk, zabezpieczały tyły i niosły medyczną pomoc powstańcom, okazały się też odważnymi łączniczkami.
Sukces powstania to nie tylko skuteczna walka z bronią w ręku – to codzienna walka o przetrwanie i o polskość. Bez kobiet i ich nierzadko heroicznego wręcz zaangażowania, trudno byłoby sięgnąć po zwycięstwo. Wciąż za mało o tym mówimy, za mało eksponujemy nasze bohaterki, a czas wreszcie oddać im należyty hołd!

 

Jestem Wielkopolaninem. Tutaj się urodziłem, ukończyłem studia, pracuję i mieszkam.

Urodziłem się w Kaliszu i tam ukończyłem Szkołę Podstawową nr 16 im. Powstańców Wielkopolskich. Naukę w szkole średniej rozpocząłem już w Poznaniu w III Liceum Ogólnokształcącym, a mieszkałem wtedy na ulicy Zeylanda. Potem były studia na kierunku archeologia Polski i powszechna na UAM w Poznaniu. Już w trakcie studiów przeprowadziłem się do Suchego Lasu. Mieszkam w tej pięknej podpoznańskiej wsi od ponad 30 lat.

Jestem dumny, że pracując na różnych szczeblach samorządu, mogłem mieć w tych przemianach swój udział. Jako Marszałek Województwa Wielkopolskiego decydowałem o wielu sprawach związanych z rozwojem regionu i budowaniem jego silnej pozycji w Zjednoczonej Europie. Aktywnie działam w strukturach Europejskiego Komitetu Regionów - chcę, aby samorządowy głos był słyszalny w Brukseli.

.